Super promocje!
czwartek, 6 czerwca 2013
poniedziałek, 27 maja 2013
Depilacja Ciała - Porady
W dzisiejszych czasach depilacja ciała to coś naturalnego. Większość kobiet łączy ją z higieną dnia codziennego i traktuje jako obowiązek. Jednak, mimo, że każda z nas chciałaby mieć piękne gładkie ciało, często w praktyce bardzo trudno jest to osiągnąć.
Usuwanie zbędnego owłosienia za pomocą wosku miękkiego pozwala pozbyć się włosków wraz z cebulkami, dzięki czemu kolejne włoski odrastają cieńsze, słabsze i jaśniejsze. Odnowienie cebulki włosa po takim zabiegu trwa od 2 – 5 tygodni. Regularne stosowanie tej metody depilacji sprawia, iż owłosienie staje się coraz mniej widoczne.
DEPILACJA to usuwanie nadmiernego owłosienia poprzez golenie, wosk do depilacji piła, specjalne kremy czy zastosowanie depilatorów elektrycznych. Efekt jest natychmiastowy, ale niestety po takich zabiegach włosy odrastają w wolniejszym (wosk) czy szybszym tempie (golenie).
Metod depilacji jest bardzo wiele, dlatego każdy ma szansę wybrać dla siebie tą najmniej kłopotliwą. Wszystko zależy od tego jak dużo czasu chcemy poświęcić na depilację, jak długotrwały efekt chcemy osiągnąć oraz czy jesteśmy wrażliwi na ból (depilacja woskiem i depilacja depilatorem elektrycznym to dość bolesne zabiegi). Obecnie najdoskonalszym pod względem długotrwałości efektu i bezbolesności jest zastosowanie lasera, ale niestety metody te są wciąż drogie i nie każdy może sobie na nie pozwolić.
Pamiętać trzeba, że należy unikać wyrywania włosów pęsetą, bo pobudza to ich wzrost. Natomiast wszelkie włosy wyrastające ze znamion na skórze czy brodawek najlepiej obcinać nożyczkami. Nie wolno ich wyrywać i nie wolno stosować na nie żadnych środków kosmetycznych, ponieważ ich podrażnienie może doprowadzić do rozwoju komórek nowotworowych.Pamiętaj u używaniu paski do depilacji przy depilacji woskiem
Usuwanie niepotrzebnego owłosienia to jeden z najbardziej popularnych zabiegów przeprowadzanych w gabinecie kosmetycznym. Wiele kobiet próbuje także w domu wykonywać depilację - różnymi metodami i z różnym efektem.
Usuwanie zbędnego owłosienia za pomocą wosku miękkiego pozwala pozbyć się włosków wraz z cebulkami, dzięki czemu kolejne włoski odrastają cieńsze, słabsze i jaśniejsze. Odnowienie cebulki włosa po takim zabiegu trwa od 2 – 5 tygodni. Regularne stosowanie tej metody depilacji sprawia, iż owłosienie staje się coraz mniej widoczne.
DEPILACJA to usuwanie nadmiernego owłosienia poprzez golenie, wosk do depilacji piła, specjalne kremy czy zastosowanie depilatorów elektrycznych. Efekt jest natychmiastowy, ale niestety po takich zabiegach włosy odrastają w wolniejszym (wosk) czy szybszym tempie (golenie).
Metod depilacji jest bardzo wiele, dlatego każdy ma szansę wybrać dla siebie tą najmniej kłopotliwą. Wszystko zależy od tego jak dużo czasu chcemy poświęcić na depilację, jak długotrwały efekt chcemy osiągnąć oraz czy jesteśmy wrażliwi na ból (depilacja woskiem i depilacja depilatorem elektrycznym to dość bolesne zabiegi). Obecnie najdoskonalszym pod względem długotrwałości efektu i bezbolesności jest zastosowanie lasera, ale niestety metody te są wciąż drogie i nie każdy może sobie na nie pozwolić.
Pamiętać trzeba, że należy unikać wyrywania włosów pęsetą, bo pobudza to ich wzrost. Natomiast wszelkie włosy wyrastające ze znamion na skórze czy brodawek najlepiej obcinać nożyczkami. Nie wolno ich wyrywać i nie wolno stosować na nie żadnych środków kosmetycznych, ponieważ ich podrażnienie może doprowadzić do rozwoju komórek nowotworowych.Pamiętaj u używaniu paski do depilacji przy depilacji woskiem
Usuwanie niepotrzebnego owłosienia to jeden z najbardziej popularnych zabiegów przeprowadzanych w gabinecie kosmetycznym. Wiele kobiet próbuje także w domu wykonywać depilację - różnymi metodami i z różnym efektem.
niedziela, 5 maja 2013
Idzie lato - jak sie zdrowo opalać
Jak się zdrowo opalać PORADY
Co tu dużo mówić, lubiliśmy się opalać, lubimy i pewnie zawsze będziemy lubić. Słońce, działając stymulująco na produkcję hormonów w naszym organizmie (także tych odpowiedzialnych za seks), nastraja nas optymistycznie do życia, reguluje przemianę materii, uruchamia produkcję wit. D.Pamiętaj przed udaniem się na plażę aby zabrać ze sobą dobre kosmetyki do opalania
Aby jednak bezpiecznie korzystać z tych słonecznych dobrodziejstw, należy przestrzegać kilku podstawowych zasad. W przeciwnym razie słońce stanie się naszym wrogiem.
Zrezygnuj ze słońca w godzinach największego nasłonecznienia, czyli między 11 a 16.
Chroń głowę nakryciem, najlepiej bawełnianą czapeczką z daszkiem.
Zakładaj okulary przeciwsłoneczne, zwłaszcza jeśli jesteś alergikiem (przy dużym nasłonecznieniu w powietrzu jest większa ilość pyłków). Poza tym okulary słoneczne chronią twoje oczy przed szkodliwym działaniem ostrego światła.
Uzupełniaj płyny, pij nawet wówczas, gdy nie czujesz pragnienia. Najlepiej miej pod ręką butelkę wody mineralnej i popijaj ją małymi łykami. Jeśli lubisz soki, to wybieraj raczej warzywne, z większą ilością potasu i magnezu, np. pomidorowy. Nie przesadzaj tez z makijaż na plaży nie bedzie on az tak potrzebny
Ze słońcem nie należy przesadzać. Należy z niego korzystać, ale z umiarem. Oto kilka urlopowych porad turystycznych związanych z opalaniem się:
Promienie słońca, czyli witamina D
Wbrew temu, co się nam wmawia od lat - nie powinniśmy przesadnie chronić skóry preparatami z wysokimi filtrami. Najnowsze badania naukowców - opublikowane w piśmie "Osteoporosis International" alarmują - w naszych organizmach jest za mało witaminy D. Aktywna postać witaminy D wytwarzana jest w skórze głównie dzięki działaniu światła słonecznego, mniejsze znaczenie ma jej przyjmowanie z pokarmem. Ponieważ reguluje gospodarkę wapniową, jest niezbędna do prawidłowego działania wielu narządów oraz właściwej mineralizacji i wzrostu kości. Niedobór witaminy D może prowadzić do osteoporozy i częstszych złamań, a w przypadku dzieci do wystąpienia krzywicy. Dlatego z ochroną przeciwsłoneczną nie należy przesadzać. Nawet kremy z niskimi filtrami mogą o 95 proc. ograniczyć zdolność skóry do produkcji witaminy D. Nie oznacza jednak, że teraz dla odmiany możemy smażyć się bezkarnie. To raczej przyzwolenie, by na 15-20 minut dziennie wystawiać się na słońce "sotte".
Przeczytaj też inne porady turystyczne
Pij dużo w upał
Kto może więcej, a kto mniej korzystać ze słońca
Bezkarnie opalać się mogą jedynie osoby młode i zupełnie zdrowe. Warto jednak pamiętać, że promienie słońca kumulują się (czyli "zbierają") w organizmie przez wiele lat i powodują szybsze starzenie się skóry oraz stymulują rozwój nowotworów.
Powtarzające się przez wiele lat poparzenia skóry przez słońce prowokują proces nazwany przez dermatologów "photoaging". To właśnie z tego powodu skóra staje się gruba, szorstka, pomarszczona, traci elastyczność. Miejscami skóra robi się tak cienka, że przypomina pergamin. Pojawiają się przebarwienia (piegi, plamy soczewicowate, rogowacenie) nadające skórze charakterystyczny "pstry wygląd". Taką skórę mają często marynarze i rolnicy, pracujący dużo na powietrzu. Zmiany te spowodowane są zniszczeniem włókien kolagenu i elastyny, przewlekłym stanem zapalnym i uszkodzeniem drobnych naczyń krwionośnych skóry. Lekarze uważają, że właśnie takie zmiany są podłożem do rozwoju nowotworów skóry.
Rozwód ze słońcem powinny wziąć panie po pięćdziesiątce. Ich skóra starzeje się szybciej. W takiej skórze melatonina powstająca podczas opalania rozkłada się nierównomiernie. W niektórych miejscach opalenizna jest jaśniejsza, w innych ciemniejsza, z plamami. W takiej skórze łatwiej powstają też odbarwienia. Wyglądają jak maleńkie, białe punkciki. Nie chcą się opalać. Skóra wygląda pstrokato.
Uwaga! Od promieni ultrafioletowych też można się uzależnić. Fachowo nazywa się to "tanoreksją". Tanoreksja to podobna choroba jak anoreksja, bulimia, narkomania czy alkoholizm. Od słońca uzależniają się osoby zdrowe i chore, np. na bielactwo. Ci ostatni leczeni są za pomocą fotochemoterapii. Kuracja trwa długo. Gdy się kończy, okazuje się, że bez promieni prawdziwych czy sztucznych pacjent nie potrafi żyć. Do tanoreksji prowadzi też częste korzystanie z solarium.
Komu słońce pomaga, komu szkodzi
Przy niektórych chorobach nawet półgodzinne opalanie się może zaszkodzić nie tylko skórze, ale całemu organizmowi. Nie powinny wystawiać się na słońce osoby chore na bielactwo (wrodzone lub nabyte), niektóre schorzenia o podłożu genetycznym (tzw. skóra pergaminowata), czy metabolicznym (porfiria). Grozi im ostre zapalenie skóry lub wykwity chorobowe.
Fotodermatozy (m.in. pokrzywka świetlna, wielopostaciowe osutki świetlne) to grupa schorzeń, w których występuje nadwrażliwość na promienie ultrafioletowe światła słonecznego. Reagują podobnie. Słońca powinny też unikać chorzy na toczeń rumieniowaty. Dla odmiany słoneczną kurację zalecają lekarze w leczeniu łuszczycy, trądzika młodzieńczego, łojotoku, atopowego zapalenia skóry i łysienia plackowatego. Zawsze jednak trzeba poradzić się lekarza.
Nadwrażliwość na promienie słońca
Z roku na rok do dermatologów zgłasza się coraz więcej osób ze zmianami na skórze (wysypką, obrzękiem, pęcherzami, łuszczącym się naskórkiem). Tak ostra reakcja jest najczęściej efektem działania promieni UVA oraz coraz większej gamy kosmetyków, leków i roślin.
Lekarze twierdzą, że rozróżnienie, czy lek (miejscowy lub doustny) spowodował reakcję fototoksyczną czy fotoalergiczną, jest bardzo ważne, gdyż przy fotoalergii nawet odstawienie leku może nie dać oczekiwanych efektów.
Nadwrażliwość na słońce może pozostać na wiele lat. W przypadku reakcji fototoksycznej wystarczy zmniejszyć dawkę leku, nie wystawiać się na słońce i stosować preparaty ochronne przeciw UVA. Reakcję fototoksyczną mogą wywołać: antybiotyki, szczególnie tzw. fluorochinolany (np. ciprofloxacyna) i cefalosporyny, niesterydowe leki przeciwzapalne, jak ketoprofen, naproxen, fenylbutazon, piroxicam, ibuprofen, a nawet aspiryna, sulfonamidy, stosowane miejscowo jak i ogólnie, leki nasercowe (chinidyna, diltazem; rzadziej leki moczopędne), tonik (dodaje się do niego chininon, substancję używaną do leczenia malarii), leki obniżające poziom cholesterolu (klofibrat i temu podobne), rośliny, które syntetyzują składniki fotouczulające, np. reakcja taka występuje po psoralenie - naturalnym składniku wielu roślin. Należą do nich: pasternak, koper, seler, arcydzięgiel, barszcz zwyczajny, marchew, osty polne, ruta, dziurawiec (znany jest przypadek oparzenia w solarium osoby, która wcześniej jadła seler), psoraleny wykorzystywane są też jako składniki substancji zapachowych w perfumach.
Reakcje fotoalergiczne występują rzadziej, ale mogą pojawić się nawet po małej dawce substancji chemicznej - środka przeciwbakteryjnego lub konserwującego stosowanego w gospodarstwie domowym; mydłach, środkach do prania i czyszczenia, kosmetykach. Fotoalergię mogą też wywołać rośliny: arnika, karczochy, chryzantemy, dalie, mniszek, cykoria, sałata, nagietki, słoneczniki.
Chroń oczy
Energia promieni ultrafioletowych może zaburzyć strukturę oka, nadwerężyć naczynka, przyczynia się do wytworzenia wolnych rodników, które dalej niszczą strukturę oka.
Ponadto, kiedy promienie świetlne zostaną odbite od podłoża (woda, piasek, śnieg) i gdy duża ilość promieniowania dostanie się do oka w krótkim czasie, może dojść do krótkotrwałej ślepoty. Najbardziej szkodliwy dla oczu jest nadmiar UVA, gdyż promieniowanie to dociera aż do soczewki ocznej. Częste naświetlanie oczu tym promieniowaniem może po latach doprowadzić do zaćmy, chorób zwyrodnieniowych siatkówki, czyli oparzenia plamki i starczego zwyrodnienia plamki. Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UVA i UVB w ponad 90 proc. chronią siatkówkę oka i plamkę oka. Gwarantują też komfort widzenia. Zmniejszają światłowstręt. Pamietaj też, że nad wode trzeba kupić odpowiedni tusz do rzęs ten standardowy może sie mazać Nadmierna ekspozycja oczu na słońce może wywołać zespół objawów popromiennego zapalenia spojówek i rogówki, do których należą światłowstręt, przekrwienie spojówek, łzawienie, uszkodzenie nabłonka rogówki.
Jakie okulary wybrać?
Przede wszystkim dobrej jakości, a więc pochłaniające całkowicie promienie UVA i UVB. Najzdrowsze dla oka są soczewki w odcieniach brązu lub szaro-czarno-zielone, byle nie za ciemne. Najskuteczniej chronią wzrok soczewki w odcieniach brązu i szarości. Oprócz okularów trzeba latem nosić nakrycie głowy; słomkowy kapelusz, chusteczkę.
Co tu dużo mówić, lubiliśmy się opalać, lubimy i pewnie zawsze będziemy lubić. Słońce, działając stymulująco na produkcję hormonów w naszym organizmie (także tych odpowiedzialnych za seks), nastraja nas optymistycznie do życia, reguluje przemianę materii, uruchamia produkcję wit. D.Pamiętaj przed udaniem się na plażę aby zabrać ze sobą dobre kosmetyki do opalania
Aby jednak bezpiecznie korzystać z tych słonecznych dobrodziejstw, należy przestrzegać kilku podstawowych zasad. W przeciwnym razie słońce stanie się naszym wrogiem.
Zrezygnuj ze słońca w godzinach największego nasłonecznienia, czyli między 11 a 16.
Chroń głowę nakryciem, najlepiej bawełnianą czapeczką z daszkiem.
Zakładaj okulary przeciwsłoneczne, zwłaszcza jeśli jesteś alergikiem (przy dużym nasłonecznieniu w powietrzu jest większa ilość pyłków). Poza tym okulary słoneczne chronią twoje oczy przed szkodliwym działaniem ostrego światła.
Uzupełniaj płyny, pij nawet wówczas, gdy nie czujesz pragnienia. Najlepiej miej pod ręką butelkę wody mineralnej i popijaj ją małymi łykami. Jeśli lubisz soki, to wybieraj raczej warzywne, z większą ilością potasu i magnezu, np. pomidorowy. Nie przesadzaj tez z makijaż na plaży nie bedzie on az tak potrzebny
Ze słońcem nie należy przesadzać. Należy z niego korzystać, ale z umiarem. Oto kilka urlopowych porad turystycznych związanych z opalaniem się:
Promienie słońca, czyli witamina D
Wbrew temu, co się nam wmawia od lat - nie powinniśmy przesadnie chronić skóry preparatami z wysokimi filtrami. Najnowsze badania naukowców - opublikowane w piśmie "Osteoporosis International" alarmują - w naszych organizmach jest za mało witaminy D. Aktywna postać witaminy D wytwarzana jest w skórze głównie dzięki działaniu światła słonecznego, mniejsze znaczenie ma jej przyjmowanie z pokarmem. Ponieważ reguluje gospodarkę wapniową, jest niezbędna do prawidłowego działania wielu narządów oraz właściwej mineralizacji i wzrostu kości. Niedobór witaminy D może prowadzić do osteoporozy i częstszych złamań, a w przypadku dzieci do wystąpienia krzywicy. Dlatego z ochroną przeciwsłoneczną nie należy przesadzać. Nawet kremy z niskimi filtrami mogą o 95 proc. ograniczyć zdolność skóry do produkcji witaminy D. Nie oznacza jednak, że teraz dla odmiany możemy smażyć się bezkarnie. To raczej przyzwolenie, by na 15-20 minut dziennie wystawiać się na słońce "sotte".
Przeczytaj też inne porady turystyczne
Pij dużo w upał
Kto może więcej, a kto mniej korzystać ze słońca
Bezkarnie opalać się mogą jedynie osoby młode i zupełnie zdrowe. Warto jednak pamiętać, że promienie słońca kumulują się (czyli "zbierają") w organizmie przez wiele lat i powodują szybsze starzenie się skóry oraz stymulują rozwój nowotworów.
Powtarzające się przez wiele lat poparzenia skóry przez słońce prowokują proces nazwany przez dermatologów "photoaging". To właśnie z tego powodu skóra staje się gruba, szorstka, pomarszczona, traci elastyczność. Miejscami skóra robi się tak cienka, że przypomina pergamin. Pojawiają się przebarwienia (piegi, plamy soczewicowate, rogowacenie) nadające skórze charakterystyczny "pstry wygląd". Taką skórę mają często marynarze i rolnicy, pracujący dużo na powietrzu. Zmiany te spowodowane są zniszczeniem włókien kolagenu i elastyny, przewlekłym stanem zapalnym i uszkodzeniem drobnych naczyń krwionośnych skóry. Lekarze uważają, że właśnie takie zmiany są podłożem do rozwoju nowotworów skóry.
Rozwód ze słońcem powinny wziąć panie po pięćdziesiątce. Ich skóra starzeje się szybciej. W takiej skórze melatonina powstająca podczas opalania rozkłada się nierównomiernie. W niektórych miejscach opalenizna jest jaśniejsza, w innych ciemniejsza, z plamami. W takiej skórze łatwiej powstają też odbarwienia. Wyglądają jak maleńkie, białe punkciki. Nie chcą się opalać. Skóra wygląda pstrokato.
Uwaga! Od promieni ultrafioletowych też można się uzależnić. Fachowo nazywa się to "tanoreksją". Tanoreksja to podobna choroba jak anoreksja, bulimia, narkomania czy alkoholizm. Od słońca uzależniają się osoby zdrowe i chore, np. na bielactwo. Ci ostatni leczeni są za pomocą fotochemoterapii. Kuracja trwa długo. Gdy się kończy, okazuje się, że bez promieni prawdziwych czy sztucznych pacjent nie potrafi żyć. Do tanoreksji prowadzi też częste korzystanie z solarium.
Komu słońce pomaga, komu szkodzi
Przy niektórych chorobach nawet półgodzinne opalanie się może zaszkodzić nie tylko skórze, ale całemu organizmowi. Nie powinny wystawiać się na słońce osoby chore na bielactwo (wrodzone lub nabyte), niektóre schorzenia o podłożu genetycznym (tzw. skóra pergaminowata), czy metabolicznym (porfiria). Grozi im ostre zapalenie skóry lub wykwity chorobowe.
Fotodermatozy (m.in. pokrzywka świetlna, wielopostaciowe osutki świetlne) to grupa schorzeń, w których występuje nadwrażliwość na promienie ultrafioletowe światła słonecznego. Reagują podobnie. Słońca powinny też unikać chorzy na toczeń rumieniowaty. Dla odmiany słoneczną kurację zalecają lekarze w leczeniu łuszczycy, trądzika młodzieńczego, łojotoku, atopowego zapalenia skóry i łysienia plackowatego. Zawsze jednak trzeba poradzić się lekarza.
Nadwrażliwość na promienie słońca
Z roku na rok do dermatologów zgłasza się coraz więcej osób ze zmianami na skórze (wysypką, obrzękiem, pęcherzami, łuszczącym się naskórkiem). Tak ostra reakcja jest najczęściej efektem działania promieni UVA oraz coraz większej gamy kosmetyków, leków i roślin.
Lekarze twierdzą, że rozróżnienie, czy lek (miejscowy lub doustny) spowodował reakcję fototoksyczną czy fotoalergiczną, jest bardzo ważne, gdyż przy fotoalergii nawet odstawienie leku może nie dać oczekiwanych efektów.
Nadwrażliwość na słońce może pozostać na wiele lat. W przypadku reakcji fototoksycznej wystarczy zmniejszyć dawkę leku, nie wystawiać się na słońce i stosować preparaty ochronne przeciw UVA. Reakcję fototoksyczną mogą wywołać: antybiotyki, szczególnie tzw. fluorochinolany (np. ciprofloxacyna) i cefalosporyny, niesterydowe leki przeciwzapalne, jak ketoprofen, naproxen, fenylbutazon, piroxicam, ibuprofen, a nawet aspiryna, sulfonamidy, stosowane miejscowo jak i ogólnie, leki nasercowe (chinidyna, diltazem; rzadziej leki moczopędne), tonik (dodaje się do niego chininon, substancję używaną do leczenia malarii), leki obniżające poziom cholesterolu (klofibrat i temu podobne), rośliny, które syntetyzują składniki fotouczulające, np. reakcja taka występuje po psoralenie - naturalnym składniku wielu roślin. Należą do nich: pasternak, koper, seler, arcydzięgiel, barszcz zwyczajny, marchew, osty polne, ruta, dziurawiec (znany jest przypadek oparzenia w solarium osoby, która wcześniej jadła seler), psoraleny wykorzystywane są też jako składniki substancji zapachowych w perfumach.
Reakcje fotoalergiczne występują rzadziej, ale mogą pojawić się nawet po małej dawce substancji chemicznej - środka przeciwbakteryjnego lub konserwującego stosowanego w gospodarstwie domowym; mydłach, środkach do prania i czyszczenia, kosmetykach. Fotoalergię mogą też wywołać rośliny: arnika, karczochy, chryzantemy, dalie, mniszek, cykoria, sałata, nagietki, słoneczniki.
Chroń oczy
Energia promieni ultrafioletowych może zaburzyć strukturę oka, nadwerężyć naczynka, przyczynia się do wytworzenia wolnych rodników, które dalej niszczą strukturę oka.
Ponadto, kiedy promienie świetlne zostaną odbite od podłoża (woda, piasek, śnieg) i gdy duża ilość promieniowania dostanie się do oka w krótkim czasie, może dojść do krótkotrwałej ślepoty. Najbardziej szkodliwy dla oczu jest nadmiar UVA, gdyż promieniowanie to dociera aż do soczewki ocznej. Częste naświetlanie oczu tym promieniowaniem może po latach doprowadzić do zaćmy, chorób zwyrodnieniowych siatkówki, czyli oparzenia plamki i starczego zwyrodnienia plamki. Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UVA i UVB w ponad 90 proc. chronią siatkówkę oka i plamkę oka. Gwarantują też komfort widzenia. Zmniejszają światłowstręt. Pamietaj też, że nad wode trzeba kupić odpowiedni tusz do rzęs ten standardowy może sie mazać Nadmierna ekspozycja oczu na słońce może wywołać zespół objawów popromiennego zapalenia spojówek i rogówki, do których należą światłowstręt, przekrwienie spojówek, łzawienie, uszkodzenie nabłonka rogówki.
Jakie okulary wybrać?
Przede wszystkim dobrej jakości, a więc pochłaniające całkowicie promienie UVA i UVB. Najzdrowsze dla oka są soczewki w odcieniach brązu lub szaro-czarno-zielone, byle nie za ciemne. Najskuteczniej chronią wzrok soczewki w odcieniach brązu i szarości. Oprócz okularów trzeba latem nosić nakrycie głowy; słomkowy kapelusz, chusteczkę.
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
Super sposoby na rozstępy!
Skąd się biorą rozstępy?
Rozstępy, czyli ubytki w głębokich warstwach skóry, objawiające się w postaci nieestetycznych białych lub czerwonych prążków, występują niemal u 70 proc. kobiet i 40 proc. mężczyzn! Najczęściej na brzuchu, biuście, udach i pośladkach, a także obręczy barkowej oraz plecach. Ubytki te powstają w wyniku zerwania włókien kolagenu i elastyny. Dzieje się tak wtedy, gdy skóra w krótkim czasie jest narażona na zbyt duże rozciąganie, np. u kobiet w ciąży, osób z nadwagą, kulturystów (lub osób nadużywających ćwiczeń na siłowni), a także młodzieży w okresie bardzo szybkiego wzrostu. Drugą przyczyną powstawania rozstępów jest osłabienie włókien w wyniku zaburzeń hormonalnych (głównie wskutek nadmiernej produkcji kortyzolu i estrogenów). Najczęściej rozstępy powstają, gdy skumulują się obie te przyczyny. Skłonność do rozstępów jest niestety dziedziczna.Trzeba też pamiętać aby stosować odpowiednie kosmetyki na rozstępy nie te najtańsze ale szukajmy czegoś specjalistycznego
Rozstępy białe i czerwone
Rozstępy powstają w dwóch etapach. Pierwszy, tzw. zapalny, to okres, kiedy włókna elastyczne dopiero co zostały zerwane i w skórze właściwej doszło do urazu, na skutek którego powstał stan zapalny. To wtedy pojawiają się na ciele prążki w różnych odcieniach czerwieni. Ten etap trwa od kilku miesięcy do 2 lat. W tym czasie organizm próbuje sam pozbyć się rozstępów, ale nie jest w stanie, bo ubytki we włóknach są zbyt duże. Kiedy rozstępy są czerwone, świeże, łatwiej się ich pozbyć niż w drugim etapie, zwanym zanikowym, gdy prążki stają się białe, a zerwana tkanka zamiast się regenerować po prostu zanika. Stare, zabliźnione rozstępy jeszcze do niedawna były nie do usunięcia.
Jak usunąć rozstępy: na świeże rozstępy laser frakcyjny
Jak widać z tego co wyżej napisałem, skuteczność leczenia zależy od etapu powstawania rozstępów. Najlepiej reagować od razu, gdy pojawiają się czerwone prążki. Można wtedy zastosować kilka metod, których celem jest stymulacja produkcji kolagenu i elastyny. Do tej pory najbardziej popularnymi metodami leczenia rozstępów zapalnych były: piling, dermabrazja, mezoterapia i laser frakcyjny. Z wymienionych najskuteczniejszy i najmniej bolesny był do tej pory laser frakcyjny. Teraz doszła do tego jeszcze skuteczniejsza metoda rf mikroigłowa (o której w następnym akapicie)
W przypadku rozstępów czerwonych trzeba pamiętać, że mamy dwa problemy: pierwszy to przerwane włókna kolagenu i elastyny, drugi to kolor czerwony. Dlatego trzeba działać na obydwa. A więc zaczynamy od stymulacji kolagenu (rf igłowa, laser frakcyjny ablacyjny lub nieablacyjny, dermabrazja, piling), a kiedy już się kolagen odbuduje (można też robić to równolegle) działamy na kolor i wówczas używamy lasera naczyniowego (np. bromkowego, KTP, diodowego).
Jeszcze do niedawna na świeże rozstępy stosowałem laser frakcyjny (kilka zabiegów) równolegle z laserem bromkowym. Ostatnio jednak usuwam rozstępy głównie radiofrekwencją mikroigłową (często wystarcza jeden zabieg!), a potem naświetlam je laserem bromkowym, żeby zbladły. Czasami, jeśli rozstępom towarzyszy obwisła skóra używam przy pierwszym zabiegu lasera frakcyjnego, potem rf igłową.
Jak usunąć rozstępy: na stare rozstępy radiofrekwencja mikroigłowa (RF mikroigłowa)
O wiele trudniej się pozbyć rozstępów zanikowych. Do niedawna było to w ogóle niemożliwe. Są one bowiem umiejscowione głęboko w skórze, a ilość prawidłowej tkanki w rozstępie jest znikoma. Laser frakcyjny, który dociera na głębokość 1,5-2 mm, może nie być wystarczający. I tutaj do akcji wkracza wspomniana na początku radiofrekwencja mikroigłowa. Jak już pisałem we wcześniejszych postach, metoda ta polega na nakłuwaniu skóry (na głębokość aż do 3,5 milimetra) głowicą wyposażoną w 25 mikroigieł i jednoczesnym jej podgrzewaniu. W momencie wkłucia emitowana jest wiązka fal radiowych, która ogrzewa skórę na całej długości igieł. To daje bardzo silny bodziec (termiczny i mechaniczny) stymulujący fibroblasty do produkcji nowej elastyny i kolagenu. Co ważne bodziec ten jest podawany dokładnie tam gdzie potrzeba, w sam środek rozstępu. Włókna skręcają się i zagęszczają, powstają też między nimi nowe wiązania. W ten sposób głęboko umiejscowione rozstępy na nowo zaczynają się zapełniać i w rezultacie – zanikać.
Usuwanie rozstępów – skuteczność nie do pobicia
Frakcyjna RF mikroigłowa jest jak dotąd najskuteczniejszą metodą w leczeniu starych rozstępów. Moje pacjentki, zwłaszcza te, które z tym problemem walczyły od dłuższego już czasu innymi metodami, obserwują jej rezultaty z zachwytem i zdziwieniem. Efekty są widoczne już po pierwszym zabiegu, ale pełna seria to 2-3 zabiegi. Stan zapalny, który powstaje wewnątrz skóry, utrzymuje się około miesiąca, a ostateczny efekt jest widoczny po dwóch, trzech miesiącach od ostatniego zabiegu. Frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa pozwala się pozbyć nawet do 100 proc. rozstępów zanikowych, co jest nieosiągalne za pomocą innych metod. Jej skuteczność tkwi w silnej stymulacji dokładnie tam, gdzie jest ona potrzebna, czyli w rozstępie, a nie koło niego.
Nie bez znaczenia dla szybko rosnącej popularności tego zabiegu w mojej klinice jest fakt, że jest on bezpieczny, a gojenie się – dużo szybsze niż w przypadku innych metod. Minusem, szczególnie dla kobiet spoza Warszawy, może być to, że metoda ta jest tak nowatorska, a sprzęt tak drogi, że jak do tej pory jest dostępna w Polsce jedynie w mojej klinice. Zważywszy jednak na to, że frakcyjny mikroigłowy system RF jest tak skuteczny i uniwersalny (działa nie tylko na rozstępy, ale dokonuje liftingu twarzy, leczy nadpotliwość, zmniejsza pory, redukuje zmarszczki i blizny), jestem przekonany, że tylko kwestią czasu jest rozprzestrzenienie się tej metody na inne miasta w Polsce.
Rozstępy, czyli ubytki w głębokich warstwach skóry, objawiające się w postaci nieestetycznych białych lub czerwonych prążków, występują niemal u 70 proc. kobiet i 40 proc. mężczyzn! Najczęściej na brzuchu, biuście, udach i pośladkach, a także obręczy barkowej oraz plecach. Ubytki te powstają w wyniku zerwania włókien kolagenu i elastyny. Dzieje się tak wtedy, gdy skóra w krótkim czasie jest narażona na zbyt duże rozciąganie, np. u kobiet w ciąży, osób z nadwagą, kulturystów (lub osób nadużywających ćwiczeń na siłowni), a także młodzieży w okresie bardzo szybkiego wzrostu. Drugą przyczyną powstawania rozstępów jest osłabienie włókien w wyniku zaburzeń hormonalnych (głównie wskutek nadmiernej produkcji kortyzolu i estrogenów). Najczęściej rozstępy powstają, gdy skumulują się obie te przyczyny. Skłonność do rozstępów jest niestety dziedziczna.Trzeba też pamiętać aby stosować odpowiednie kosmetyki na rozstępy nie te najtańsze ale szukajmy czegoś specjalistycznego
Rozstępy białe i czerwone
Rozstępy powstają w dwóch etapach. Pierwszy, tzw. zapalny, to okres, kiedy włókna elastyczne dopiero co zostały zerwane i w skórze właściwej doszło do urazu, na skutek którego powstał stan zapalny. To wtedy pojawiają się na ciele prążki w różnych odcieniach czerwieni. Ten etap trwa od kilku miesięcy do 2 lat. W tym czasie organizm próbuje sam pozbyć się rozstępów, ale nie jest w stanie, bo ubytki we włóknach są zbyt duże. Kiedy rozstępy są czerwone, świeże, łatwiej się ich pozbyć niż w drugim etapie, zwanym zanikowym, gdy prążki stają się białe, a zerwana tkanka zamiast się regenerować po prostu zanika. Stare, zabliźnione rozstępy jeszcze do niedawna były nie do usunięcia.
Jak usunąć rozstępy: na świeże rozstępy laser frakcyjny
Jak widać z tego co wyżej napisałem, skuteczność leczenia zależy od etapu powstawania rozstępów. Najlepiej reagować od razu, gdy pojawiają się czerwone prążki. Można wtedy zastosować kilka metod, których celem jest stymulacja produkcji kolagenu i elastyny. Do tej pory najbardziej popularnymi metodami leczenia rozstępów zapalnych były: piling, dermabrazja, mezoterapia i laser frakcyjny. Z wymienionych najskuteczniejszy i najmniej bolesny był do tej pory laser frakcyjny. Teraz doszła do tego jeszcze skuteczniejsza metoda rf mikroigłowa (o której w następnym akapicie)
W przypadku rozstępów czerwonych trzeba pamiętać, że mamy dwa problemy: pierwszy to przerwane włókna kolagenu i elastyny, drugi to kolor czerwony. Dlatego trzeba działać na obydwa. A więc zaczynamy od stymulacji kolagenu (rf igłowa, laser frakcyjny ablacyjny lub nieablacyjny, dermabrazja, piling), a kiedy już się kolagen odbuduje (można też robić to równolegle) działamy na kolor i wówczas używamy lasera naczyniowego (np. bromkowego, KTP, diodowego).
Jeszcze do niedawna na świeże rozstępy stosowałem laser frakcyjny (kilka zabiegów) równolegle z laserem bromkowym. Ostatnio jednak usuwam rozstępy głównie radiofrekwencją mikroigłową (często wystarcza jeden zabieg!), a potem naświetlam je laserem bromkowym, żeby zbladły. Czasami, jeśli rozstępom towarzyszy obwisła skóra używam przy pierwszym zabiegu lasera frakcyjnego, potem rf igłową.
Jak usunąć rozstępy: na stare rozstępy radiofrekwencja mikroigłowa (RF mikroigłowa)
O wiele trudniej się pozbyć rozstępów zanikowych. Do niedawna było to w ogóle niemożliwe. Są one bowiem umiejscowione głęboko w skórze, a ilość prawidłowej tkanki w rozstępie jest znikoma. Laser frakcyjny, który dociera na głębokość 1,5-2 mm, może nie być wystarczający. I tutaj do akcji wkracza wspomniana na początku radiofrekwencja mikroigłowa. Jak już pisałem we wcześniejszych postach, metoda ta polega na nakłuwaniu skóry (na głębokość aż do 3,5 milimetra) głowicą wyposażoną w 25 mikroigieł i jednoczesnym jej podgrzewaniu. W momencie wkłucia emitowana jest wiązka fal radiowych, która ogrzewa skórę na całej długości igieł. To daje bardzo silny bodziec (termiczny i mechaniczny) stymulujący fibroblasty do produkcji nowej elastyny i kolagenu. Co ważne bodziec ten jest podawany dokładnie tam gdzie potrzeba, w sam środek rozstępu. Włókna skręcają się i zagęszczają, powstają też między nimi nowe wiązania. W ten sposób głęboko umiejscowione rozstępy na nowo zaczynają się zapełniać i w rezultacie – zanikać.
Usuwanie rozstępów – skuteczność nie do pobicia
Frakcyjna RF mikroigłowa jest jak dotąd najskuteczniejszą metodą w leczeniu starych rozstępów. Moje pacjentki, zwłaszcza te, które z tym problemem walczyły od dłuższego już czasu innymi metodami, obserwują jej rezultaty z zachwytem i zdziwieniem. Efekty są widoczne już po pierwszym zabiegu, ale pełna seria to 2-3 zabiegi. Stan zapalny, który powstaje wewnątrz skóry, utrzymuje się około miesiąca, a ostateczny efekt jest widoczny po dwóch, trzech miesiącach od ostatniego zabiegu. Frakcyjna radiofrekwencja mikroigłowa pozwala się pozbyć nawet do 100 proc. rozstępów zanikowych, co jest nieosiągalne za pomocą innych metod. Jej skuteczność tkwi w silnej stymulacji dokładnie tam, gdzie jest ona potrzebna, czyli w rozstępie, a nie koło niego.
Nie bez znaczenia dla szybko rosnącej popularności tego zabiegu w mojej klinice jest fakt, że jest on bezpieczny, a gojenie się – dużo szybsze niż w przypadku innych metod. Minusem, szczególnie dla kobiet spoza Warszawy, może być to, że metoda ta jest tak nowatorska, a sprzęt tak drogi, że jak do tej pory jest dostępna w Polsce jedynie w mojej klinice. Zważywszy jednak na to, że frakcyjny mikroigłowy system RF jest tak skuteczny i uniwersalny (działa nie tylko na rozstępy, ale dokonuje liftingu twarzy, leczy nadpotliwość, zmniejsza pory, redukuje zmarszczki i blizny), jestem przekonany, że tylko kwestią czasu jest rozprzestrzenienie się tej metody na inne miasta w Polsce.
Takie kosmetyki powinny zawierać
fitoestrogeny (pobudzają syntezę kolagenu), związki krzemu (odbudowują włókna
kolagenu i elastyny), soję (uelastycznia skórę), witaminę E (chroni przed
wolnymi rodnikami), ekstrakt z aloesu (zapobiega wysuszeniu, pobudza
mikrokrążenie), glicerynę (nawilża i natłuszcza), mocznik (zmiękcza skórę).
Wcieraj je 2 razy dziennie okrężnymi ruchami rano i wieczorem. Najlepiej robić to po ciepłej kąpieli, gdy ciało jest rozgrzane. Pomocne jest również lekkie podszczypywanie i oklepywanie.
Wcieraj je 2 razy dziennie okrężnymi ruchami rano i wieczorem. Najlepiej robić to po ciepłej kąpieli, gdy ciało jest rozgrzane. Pomocne jest również lekkie podszczypywanie i oklepywanie.
Aktywność fizyczna jest bardzo ważna w walce
z rozstępami. Ćwiczenia ujędrniają skórę i pozwalają zachować stałą wagę. Przy
świeżych rozstępach, sport pozwoli szybciej się z nimi uporać. Staraj się go
uprawiać kilka razy w tygodniu (jazda na rowerze, basen, jogging).
Możesz się zdecydować na mikrodermabrazję
(jedna sesja kosztuje ok. 200 zł). Polega ona na mechanicznym złuszczaniu
naskórka. Dobre rezultaty daje też laser fraxel, który "dziurkuje"
skórę, wnikając w jej głąb i pobudzając komórki do regeneracji. Cena zabiegu
ustalana jest indywidualnie w zależności od wielkości rozstępów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



